niedziela, 1 marca 2015

Rozdział 4

Następnego dnia ...
Violetta wstała, była zachwycona, ponieważ nie mogła się doczekać jak pójdzie do swojego chłopaka. Zadzwonił telefon 
- Cześć skarbie, obudziłem Cię ? - Zapytał Leon przez telefon.
- Cześć, nie kochanie, nie obudziłeś mnie - Odpowiedziała pełnym, ciepłym sercem.
- To dobrze, bo się bałem, że cię obudziłem. - Odparł Leon
Gadali tak godzinę. Aż nagle Angie krzyknęła POMOCY !!! Viola się przestraszyła, szybko odłożyła telefon i zbiegła na dół. Angie bardzo poważnie się oparzyła wrzątkiem gdy chciała Violi zaparzyć herbatę..  Viola pobiegła do swojego pokoju zadzwoniła szybko na pogotowie 
Gdy Viola już zadzwoniła po pogotowie zeszła na dół i pomogła Angie. Angie musiała długo czekać na pogotowie. Minęło kilkanaście minut i wreszcie przyjechało. Viola pojechała razem z pogotowiem, Zadzwoniła jeszcze szybko do jej babci i dziadka aby się nie martwili jak nikogo nie będzie w domu. Dziewczyna spędziła 3 godziny w szpitalu, następnie przyjechała do domu gdzie czekali niecierpliwi dziadkowie. Viola poszła do kuchni coś zjeść, lecz w między czasie przypomniało jej się, że miała randkę z Leonem w jego domu. Złapała telefon aż nagle powiedziała jej babcia Olga:
- Nie warto rezygnować z randki .. 
- W takiej sytuacji, tak ! - krzyknęła Viola
- Ja jestem pewna, że Angie by się ucieszyła. - Powiedziała spokojnie babcia.
- Choć nawet, jak bym poszła na tą randkę to nie była by ona udana, ponieważ bym myślała o Angie.
- No może masz racje ... - odpowiedziała Olga
- Zadzwonię do Leona, powiem mu co się stało i nie wiem, poproszę go abyśmy mogli się spotkać       jutro - pomyślała Viola
Viola odeszła z kuchni, wzięła ze sobą kanapki , bo była głodna i poszła do swojego pokoju aby zadzwonić do Leona. Zadzwoniła ... Leon wszystko zrozumiał i nie miał jej nic za złe. Umówili się znów na jutro na 15:00. Gdy Viola zobaczyła na zegarek było po 15. Powiedział Oldze, że idzie się przejść trochę aby się przewietrzyć . Poszła .... W trakcie spaceru przypomniało jej się Studio "On Beat" o którym jej Leon opowiadał, postanowiła że tam pójdzie i poszła. była zachwycona co tam zobaczyła. Wszystko było takie cudne ... Tak pięknie śpiewali, tańczyli Marzyła o tym aby tam się dostać ...











Violetta Podeszła do jednej z nauczycielek i podpytywała się co ma dokładnie umieć .. Viola miała w domu gitarę i pianino, ponieważ zostało po mamie, która zmarła .. Postanowiła wrócić do domu i ćwiczyć na gitarze ale również musi : zatańczyć, zagrać na jednym instrumencie , i zaśpiewać piosenkę. Dziewczyna powiedziała, że się na dwóch instrumentach nauczy grać.
 KILKA MINUT PÓŹNIEJ
Violetta była już w swoim domu, wzięła gitarę i zaczeka grać, wychodziło jej to bardzo dobrze. Zobaczyła ona na zegarek i było już po 20:00 , więc odłożyła gitarę poszła wziąć kąpiel, gdy wyszła z łazienki,wzięła swój pamiętnik i zaczęła pisać .... Była bardzo zmęczona ale napisała do Leona jednego sms-a :
Dobranoc kochanie, jutro się zobaczymy :* ...


Jest 4 rozdział,chcieliście długi to macie xD :* <3
Miłego czytania, pamiętaj zostawić komentarz i jeśli ci bardzo
sie podoba moja historia to zaproponuj komuś ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz